PAN KLEKS NIE ŻYJE!

Czy da się „zamordować” jedną z najbardziej lubianych przez dzieci postaci? Czy można unicestwić Pana Kleksa, potraktować tak, by kojarzył się z nudą?!!! Okazuje się, że można. Udowadnia to Marek Buszewicz – autor najnowszej adaptacji przygód Pana Kleksa, w przedstawieniu wystawionym przez Teatr Żydowski.
Pana Ambrożego Kleksa i jego Akademii raczej nie trzeba nikomu przestawiać. Jeśli jednak zdarzy się, że ktoś z czytelników nie wie, o kim jest tutaj mowa, przypominamy. Ambroży Kleks – postać wymyślona przez Jana Brzechwę w 1946 roku – prowadzi Akademię, w której uczniowie zgłębiają tajniki: kleksografii, przędzenia liter, leczenia chorych sprzętów czy geografii. Akademia mieści się przy ulicy Czekoladowej. Trzypiętrowy, kolorowy gmach składa się z sal wykładowych, pokoi uczniów oraz tajemniczego trzeciego piętra, na którym Pan Kleks przechowuje swoje sekrety. Dostęp do tych sekretów jest bardzo utrudniony, ze względu na to, że schody w Akademii doprowadzone są tylko do piętra drugiego. Pan Kleks na trzecie piętro wlatuje przez komin. Budynek otoczony jest parkiem oraz murem, w którym tu i ówdzie można zobaczyć małe furtki prowadzące do innych bajek. 

Atmosfera w Akademii jest wspaniała, nie ma w niej miejsca na rywalizację, nie ma ocen – najwyższym wyróżnieniem jest otrzymanie jednego z piegów Pana Kleksa, a lekcje prowadzone są w bardzo ciekawy i nieszablonowy sposób, np. geografia polega na kopaniu wielkiego globusa i wykrzykiwaniu jednocześnie nazw miejsc, w które trafiał czubek buta. Pan Kleks szanuje i kocha swoich uczniów, a oni odpłacają mu tym samym. Akademia wypełniona jest magią, śmiechem, wzajemnym szacunkiem i... dobrą zabawą. Niestety, nie można tego powiedzieć o przedstawieniu Teatru Żydowskiego. Ze spektaklu wieje nudą. Postać Kleksa, którą gra Piotr Siwek, nie ma nic wspólnego ze zwariowanym profesorem, no, chyba że weźmiemy pod uwagę wzrost. Siwek jest sztywny, swoje kwestie po prostu recytuje jak okolicznościowe teksty podczas szkolnej akademii, nie wprowadzając do granej postaci ani grama emocji. Aktor przez cały czas trwania spektaklu sprawia wrażenie, jakby nie był w stanie odnaleźć się w roli. Pozostałe postaci, z dwoma wyjątkami, są równie nieautentyczne. Na przykład postać Adasia Niezgódki, grana przez Daniela „Czaczę” Antoniewicza, wygląda tak, jakby w przedstawieniu znalazła się przez pomyłkę. Z ruchów, z głosu, spojrzenia i mowy ciała artysty przebija niepewność i nie jest to raczej zabieg zamierzony. Na dodatek całą sprawę pogarsza marszowo-housowa muzyka Aleksandry Gryki oraz sztywna choreografia Katarzyny Sikory, dzięki którym uczniowie Akademii zachowują się jak zombie. 
Postaciami, na które warto zwrócić uwagę są: Skurczony Pan Kleks oraz Doktor Pai Chi Wo. Tego pierwszego gra Dominik Rybiałek. Jego Kleks jest nieśmiały, skrzekliwy i bardzo, ale to bardzo bezbronny. W rolę zaś chińskiego uczonego, lekarza i czarownika znakomicie wcielił się Marek Węglarski. 

 Poza wymienionymi osobami podobała mi się jeszcze scenografia. Z jednej strony dość oszczędna, z drugiej bardzo kolorowa, dzięki czemu dość zgrabnie udało się wykreować magiczne wnętrza Akademii Pana Kleksa. 

Puentując: nie mam pojęcia, o co chodziło reżyserowi przedstawienia Michałowi Buszewiczowi. Z szumnych zapowiedzi o „ odczytaniu na nowo klasycznej powieści Jana Brzechwy” nie wyszło nic. Powstał za to bardzo nudny i trudny w odbiorze spektakl, który niczym nie zachwycił zgromadzonej na sali najmłodszej publiczności.
Magdalena Kuc
Fot. Katarzyna Kural-Sadowska
AKADEMIA PANA KLEKSA 

Adaptacja i reżyseria: Michał Buszewicz 
Muzyka: Aleksandra Gryka 
Choreografia: Katarzyna Sikora 
Scenografia, kostiumy: Anna Met 

Obsada:  Daniel „Czacza” Antoniewicz, Ryszard Kluge, Joanna Rzączyńska, Dominik Rybiałek, Izabella Rzeszowska, Wanda Siemaszko, Piotr Siwek, Barbara Szeliga, Gołda Tencer, Małgorzata Trybalska, Jerzy Walczak, Marek Węglarski, Piotr Wiszniowski 

Czas trwania: 
Data premiery: 11 czerwca 2021 roku 

Teatr Żydowski (scena w Klubie Dowództwa Garnizonu Warszawa) 
al. Niepodległości 141a
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 387836